Zobacz pozostałe wpisy
Pielęgniarstwo jest cennym zawodem, dlatego wymaga wsparcia

Pielęgniarstwo jest cennym zawodem, dlatego wymaga wsparcia

22.02.2019

Polecamy lekturę wywiadu z Ewą Chmielewską, dyrektorem Grupy Produktowej Health Care w Grupie Impel, w którym opowiada o niedoborach kadrowych w zakresie pielęgniarek i salowych.

 

- Już od kilku lat wskazujecie Państwo na konieczność wspierania pracy pielęgniarek w ramach opieki nad pacjentami. Jakie czynności to wsparcie obejmuje?

Ewa Chmielewska: - Usługi, które wykonujemy w szpitalach obejmują zakres opieki medycznej służącej profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu i poprawie zdrowia. Opieka medyczna stanowi proces rozpoczynający się od momentu przyjęcia pacjenta do placówki, a kończący w momencie opuszczenia placówki przez pacjenta.

 

Usługi wspierające czynności pielęgniarskie, które wykonujemy przy pacjencie stanowią nieodłączny element kompleksowego procesu leczniczego. Są to między innymi: pomoc personelowi przy zmianie bielizny pacjenta, utrzymanie higieny osobistej pacjenta, zmiana pozycji. Informujemy personel pielęgniarski o zgłaszanych potrzebach pacjenta. Dbamy również o czystość na salach chorych w zakresie mycia i dezynfekcji podłóg, sprzętu, wózków do transportu itp., stanowiąc tym samym swoim działaniem nieodłączny element kompleksowego procesu leczniczego. Wszystkie te czynności wykonywane są przez salowe lub w szerszym zakresie przez opiekunki medyczne.

 

Salowe nie są zawodem medycznym chociaż w szpitalu pracują często po 20-30 lat i przechodzą szereg szkoleń w tym okresie. Szkolenia te w znacznym stopniu podnoszą ich kwalifikacje. Przypuszczam, że w wielu obiektach szpitalnych trudno sobie wyobrazić brak pań salowych. Jako pielęgniarka z doświadczeniem mogę obiektywnie ocenić, że takie wsparcie jest niezwykle cenne.

 

W obliczu niedoborów kadrowych wśród pielęgniarek staje się ono coraz ważniejszym elementem opieki. Obecnie, przy aktywnym udziale jednej z naszych spółek Sanpro Interim BPO prowadzimy działania związane z pozyskiwaniem pielęgniarek z Ukrainy. Zatrudniane są one w szpitalu jako salowe i jednocześnie kształcą się w kierunku opiekunek medycznych lub pielęgniarek.

 

W trakcie studiów taka pielęgniarka ma możliwość poznawania procesów opieki nad pacjentem od wewnątrz, zapoznać się z zespołem, odbyć praktyki i przygotować się do pełnienia funkcji pełnowartościowej pielęgniarki w Polsce.

 

- Również dlatego, że wiele placówek medycznych już od dłuższego czasu mocno odczuwa deficyty kadrowe wśród pielęgniarek?

- Warto przypomnieć, że poważne braki pielęgniarek dały o sobie znać szczególnie po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Szacuje się, że od 2004 roku z naszego kraju wyjechało prawie 20 tysięcy pielęgniarek. W wielu jednostkach ochrony zdrowia coraz częściej przeprowadzano przetargi na usługi sprzątania, zapominając do pewnego stopnia, że szpitalowi naprawdę bardzo trudno byłoby funkcjonować bez salowych, których zakres obowiązków to także pomoc w opiece nad pacjentami, a nie tylko utrzymanie czystości w pomieszczeniach.

 

- Jaką rolę w kadrowym uzupełnianiu tej właśnie części rynku pracy w sektorze ochrony zdrowia odgrywa Państwa firma?

- Jedna ze spółek z Grupy Impel, wspomniana spółka Sanpro Interim BPO, zajmuje się pozyskiwaniem personelu medycznego, głównie pielęgniarskiego, między innymi z Ukrainy. Obwiązuje tam inny system kształcenia w tym zawodzie niż u nas. Do Polski przyjeżdżają m.in. osoby mające na Ukrainie status młodszych specjalistów ds. pielęgniarskich. Stwarzamy im warunki do studiowania w Polsce - w cyklu 3-letnim lub 1,5-rocznym - a tym samym zdobywania wykształcenia oraz kwalifikacji niezbędnych w naszym kraju do wykonywania zawodu pielęgniarki. Uzupełnienie wykształcenia jest niezbędne.

 

Na Ukrainie nauczanie przyszłych pielęgniarek obejmuje ok. 2 tys. godzin, podczas gdy u nas - ok. 4 tys. godzin. Część z tych osób zostaje opiekunami medycznymi i właśnie w tym zakresie wspierają usługi, które świadczymy w polskich szpitalach.

 

- Czy współpracujecie Państwo także z tymi osobami, które decydują się na pracę w zawodzie pielęgniarskim?

- Właśnie spółka Sanpro Interim BPO mocno rozwija działalność w tym zakresie. Wychodząc naprzeciw sytuacji na rynku medycznym - związanej z odczuwalnym brakiem personelu pielęgniarskiego - nasza spółka stworzyła Centrum Rekrutacji Personelu Medycznego. Głównym zadaniem Centrum jest nie tylko pozyskanie pielęgniarek z Ukrainy, ale przede wszystkim zapewnienie wsparcia w zdobyciu wykształcenia w zawodzie pielęgniarki w Polsce.

 

W tym celu nawiązaliśmy współpracę z uczelniami medycznymi, które kształcą kandydatów z Ukrainy w zawodzie pielęgniarki. Oczywiście udzielamy wsparcia młodym pielęgniarkom z Ukrainy, aby znalazły pracę w polskich szpitalach i chciały pozostać w tym zawodzie. Nawiązaliśmy też współpracę z naszymi placówkami szkolącymi opiekunki medyczne. Osobom m.in. z Ukrainy pomagamy w zdobywaniu kwalifikacji w tych właśnie szkołach, a następnie oferujemy szpitalom ich usługi.

 

Nasze działania wykraczają więc poza typowy outsourcing. Zarówno pielęgniarkom, jak i opiekunkom medycznym zapewniamy między innymi nie tylko odpowiednią odzież oraz narzędzia pracy, ale również wspieramy je w podnoszeniu zawodowych kwalifikacji. Oczywiście zyskują na tym także szpitale, z którymi współpracujemy w tym zakresie.

 

- Istotną kwestią jest nostryfikacja dyplomów pielęgniarek z Ukrainy, które przyjeżdżają do pracy w naszym kraju. Czy w tej materii również wspieracie zainteresowane osoby?

- Tak, ponieważ przede wszystkim chcemy pozyskiwać pielęgniarki i opiekunki medyczne, które zamierzają wykonywać te zawody w Polsce. Nie jest więc tak, że panie z Ukrainy przyjadą do naszego kraju, zdobędą lub uzupełnią wykształcenie i wyjadą do Europy Zachodniej. Te osoby najpierw muszą bowiem odbyć w Polsce staż.

 

Pielęgniarki posiadające ukraiński dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia (bakalawra) muszą go w Polsce nostryfikować, aby móc wykonywać zawód w naszym kraju. Samo kontynuowanie nauki na studiach magisterskich w Polsce - trwające 1,5 roku - nie wymaga nostryfikacji bakalawry. W ten sposób polski rząd umożliwił ukraińskim pielęgniarkom uzupełnienie u nas kwalifikacji i pracę - na podobnych zasadach, z których korzystały po naszym wejściu do UE polskie pielęgniarki wyjeżdżające do pracy w innych krajach Unii.

 

Około 90 pielęgniarek, mimo pewnych trudności, uzyskało już w Polsce nostryfikację dyplomów i pracuje w naszych szpitalach. Grupa Impel związana jest ze szpitalami od około 15 lat. Chcemy poszerzać i rozwijać tę współpracę w zakresie świadczenia usług pomocniczych przy pacjencie, opiekuńczych oraz pielęgniarskich. Tym bardziej, że braki kadrowe są w naszym kraju ogromne, a coraz częściej pacjenci, szczególnie starsi lub przewlekle chorzy, odczuwają brak bliskości z drugą osobą i tam, gdzie salowe są przygotowane do swojej roli, proces zdrowienia pacjenta jest szybszy. Należy więc mieć na uwadze konieczność uwzględniania w pracy szpitala zadań realizowanych nie tylko przez lekarzy i pielęgniarki, ale też przez salowe oraz opiekunów medycznych.

 

- Chodzi także o to, aby pielęgniarki nie zostawały same ze zbyt szerokim zakresem zadań i obowiązków?

- To bardzo ważne dla sprawnej pracy szpitala, aby pielęgniarki miały odpowiednie wsparcie w wielu czynnościach, o których mówiłam wcześniej. Zawód pielęgniarki jest naprawdę bardzo cenny m.in. z medycznego punktu widzenia, dlatego nie można go sprowadzać wyłącznie do podstawowych zadań opiekuńczych.

 

Źródło: http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Ekspertka-pielegniarstwo-jest-cennym-zawodem-dlatego-wymaga-wsparcia,192287,1.html

SKOMENTUJ
Publikacja komentarzy nastąpi w ciągu 24h od ich przesłania. Treści obraźliwe, nieprawdziwe, niezgodne z etykietą czy polskim prawem będą odrzucane.
KOMENTARZE (0)