Zobacz pozostałe wpisy
Outsourcing BHP – prosta droga do oszczędności

Outsourcing BHP – prosta droga do oszczędności

21.01.2019

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Januszem Surmą, w którym prezes firmy Impel Delivery S.A. (do końca ubiegłego roku działającej pod nazwą Agrobud BHP S.A.) szczegółowo wyjaśnia istotę outsourcingu BHP i zwraca uwagę na wpływ dostaw środków BHP na organizację pracy.

 

Outsourcing BHP – prosta droga do oszczędności. Gdzie szukać oszczędności, kiedy rosną ceny energii, płaca minimalna i stawka godzinowa? Na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać. To prawda stara jak pierwsze zdarzenie, które jej dowiodło. Czy można zatem z nią dyskutować, szczególnie jak jest się kierownikiem przedsiębiorstwa odpowiedzialnym za bezpieczne warunki pracy.

Okazuje się, że tak. I nie chodzi tu bynajmniej o cięcie kosztów z tytułu zaopatrzenia pracowników w sprzęt gorszej jakości – to by nie przeszło przy dzisiejszych standardach ochrony ich życia i zdrowia. Mamy na myśli uszczelnienie systemu jego wydawania i kontrolę zużycia materiałów eksploatacyjnych takich jak choćby produkty BHP (m.in. odzież ochronna i robocza) czy środki utrzymania czystości lub materiały eksploatacyjne (m.in. woda i mydło).

Outsourcing BHP, zarządzanie środkami BHP oparte na specjalnym oprogramowaniu Pro-Serv, może przynieść organizacji wymierne oszczędności, a także zapewnić jej bezpieczeństwo prawne. Bez względu na rodzaj prowadzonej działalności i przepisy BHP obowiązujące w biurze czy na placu budowy. A chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że w obliczu podwyżek cen energii oraz wzrostu minimalnego wynagrodzenia i stawki godzinowej każde rozwiązanie obniżające koszty operacyjne firmy jest na wagę… złotych. Jak zatem odnaleźć się w nowych okolicznościach i zachować dotychczasową rentowność biznesu?

Janusz Surma podkreśla rolę consultingu BHP jako narzędzia do budowania świadomości ryzyka zawodowego wśród personelu i znaczenie jakości sprzętu jako elementu wyróżniającego firmę w procesie rekrutacji. Ponadto odnosi się do zmian w przepisach BHP na 2019 rok ograniczających obowiązek przeprowadzenia szkoleń dla pracowników administracyjno-biurowych oraz zwiększających uprawnienia pracodawców w zakresie BHP i ocenia, jak te modyfikacje przełożą się na bezpieczeństwo w pracy. Miłej lektury!

 

 

Koszty prowadzenia działalności gospodarczej systematycznie idą w górę. Eksperci prognozują, że podobnie będzie w 2019 roku, m.in. przez podwyżki cen energii czy podniesienie płacy minimalnej i stawki godzinowej. O ile może obniżyć je outsourcing BHP? 

Outsourcing BHP to system do zarządzania środkami BHP w zakładzie pracy. Ale nie tylko, bo również materiałami eksploatacyjnymi dla pracowników, jak na przykład woda mineralna lub mydło. Poprzez śledzenie ich zużycia możemy uzyskać znaczące uszczelnienie systemu wydawania tych środków. Outsourcing, jaki oferuje Agrobud BHP S.A., spółka z Grupy Impel, pomaga nie tylko zapewnić niezbędny sprzęt, ale pozwala też na generowanie szczegółowych raportów na temat ich zużycia. Dane w nich zawarte pomagają później sprawnie alokować koszty związane z BHP według takich centrów kosztowych, jakie istnieją w danej firmie. To wszystko sprawia, że generujemy oszczędności na zużyciu artykułów BHP oraz oszczędzamy czas pracy i etaty wśród służb, które odpowiadają za rozliczenie tych środków, czyli najczęściej służb kadrowo-księgowych.

 

Jak duże są te oszczędności? 

Z naszych doświadczeń wynika, że największe oszczędności występują w pierwszym roku stosowania outsourcingu i sięgają nawet 20 proc. Warto pamiętać, że to rozwiązanie najbardziej sprawdza się w dużych przedsiębiorstwach i w organizacjach o rozproszonej strukturze, które zatrudniają kilkaset lub nawet kilka tysięcy osób. Tam najłatwiej uzyskać efekt skali w związku z uszczelnieniem systemu wydawania sprzętu, a następnie ergonomii dotyczącej raportów analitycznych opisujących potrzeby firmy.

 

Co jest najdroższym elementem, który składa się na proces zapewnienia pracownikowi bezpieczeństwa?

- Nadal jest to zakup sprzętu. Natomiast w wielu firmach cały czas dochodzi do marnowania go lub też fraudów rozumianych na wiele sposobów. Jadąc następnym razem przez Polskę, proszę spojrzeć na pracujących przed domami ludzi. Z pewnością wypatrzy pani osoby, które odśnieżają chodnik, ubrane w kurtkę z firmowym logo. Pytanie, skąd ją mają? Dlatego tak ważne jest uszczelnienie systemu i ścisłe ewidencjonowanie wydawanych materiałów.

 

O nowych technologiach najczęściej mówi się w kontekście rozwiązań stosowanych w IT, produkcji czy medycynie. Wam udało się wprowadzić je do systemu zarządzania środkami BHP. Na czym polega wasze rozwiązanie?

- Do zarządzania procesem BHP wprowadziliśmy specjalne oprogramowanie Pro-Serv. To narzędzie pozwala nam przejąć odpowiedzialność za zarządzanie wszystkimi aspektami dotyczącymi BHP w danej firmie. Każdy zakład pracy zobowiązany jest do oceny ryzyka środowiskowego każdego pojedynczego pracownika, również biurowego. W efekcie do każdego stanowiska pracy powinny być przypisane tabele norm, czyli spis tego, co i w jakich ilościach ma zapewnić mu pracodawca, by mógł swoje obowiązki zawodowe wykonywać bezpiecznie. Do Pro-Serv wpisujemy właśnie takie dane. Kiedy już tam są, to system sam nie tylko odnotowuje każdorazową wymianę zużytych materiałów, ale – co istotne – sam z wyprzedzeniem podpowiada, co i kiedy należy wymienić. Co więcej, mając dostęp do danych o zużyciu materiałów BHP, możemy je przewidywać na miesiąc lub rok do przodu. Mamy więc bardzo łatwe narzędzie do budżetowania i planowania wydatków w następnych okresach. Ułatwiliśmy także zamawianie produktów przez firmy.

Odbywa się to poprzez sklep internetowy, w którym klient ma dostęp do produktów, które z nami uzgodnił. Zamawia je w cenach, które wynegocjowaliśmy w trakcie podpisywania umowy. Oznacza to, że nie ma dowolności w doborze produktów – koszyk jest stały. Kolejny element, jaki umożliwia Pro-Serv, to generowanie raportów zbiorczych w dowolnej konfiguracji, co bardzo ułatwia sprawne zarządzanie firmą. Do każdej faktury możemy dopiąć taki raport, jakiego na ten moment wymaga zarządca, na przykład podsumowujący koszty w konkretnych oddziałach firm w Polsce czy w danej grupie pracowników. Możliwość korzystania z tak szczegółowych raportów odejmuje sporo pracy osobom odpowiedzialnym za rozliczanie kosztów BHP.

System pozwala też zapewnić firmom bezpieczeństwo prawne. Dzięki temu, że odnotowujemy w nim wszystkie wydania sprzętu, pracownik potwierdza ich odbiór, w sytuacji, gdy niestety dojdzie do wypadku, dane na ten temat dostępne są niemal od ręki. Pracodawca może bez problemu odnaleźć wszystkie dokumenty poświadczające, że spełnił wszystkie obowiązujące go przepisy prawa.

 

Dziś dostęp do środków BHP jest prosty. Kaski, kamizelki czy rękawiczki zamówimy od ręki w sieci. Koszt też nie jest specjalnie wygórowany. Jak przekonać przedsiębiorców, by postawili na pełen outsourcing?

- Rzeczywiście dostęp jest bardzo ułatwiony, a rynek dostawców tego asortymentu jest bardzo konkurencyjny. Ale outsourcing to nie tylko dostęp do kasków czy rękawiczek ochronnych. To przede wszystkim bezpieczeństwo prawne dla osób zarządzających zakładem pracy. Ono jest bezcenne dla funkcjonowania firm. Outsourcing to oszczędność, ergonomia i bezpieczeństwo. Tych trzech aspektów nie zapewni się, kupując samemu sprzęt BHP w sieci.

 

Co jest kluczowe dla zapewnienia pracownikom bezpieczeństwa w miejscu pracy?

- To trudne pytanie, bo bezpieczeństwo pracowników zależy od wielu czynników. Dla mnie kluczową rolę odgrywa właściwa ocena ryzyka zawodowego. Później dobra współpraca na linii pracownik – służby BHP – dostawca środków BHP. W dalszej kolejności wymieniłbym budowanie świadomości ryzyka, jakie wiąże się z pracą na danym stanowisku. Dobrej jakości kask uratuje życie człowiekowi, który spadnie na budowie z rusztowania. Porządne buty robocze ochronią stopę przed zmiażdżeniem, kiedy upadnie na nią płyta chodnikowa. Natomiast sprzęt nie wyczerpuje kwestii związanych ze świadomością zasad bezpieczeństwa. Nie uchroni też pracownika przed rutyną, zagapieniem się czy celowym niedostosowaniem się do zasad BHP, które nierzadko są przyczyną wypadków przy pracy.

 

Od nowego roku zmieniają się przepisy dotyczące BPH. To m.in. ograniczenie obowiązku przeprowadzania szkoleń okresowych BHP dla niektórych pracowników oraz zwiększenie możliwości pełnienia zadań służby BHP przez pracodawcę zatrudniającego do 50 pracowników. Jak te zmiany wpłyną na bezpieczeństwo pracowników?

- Ograniczenie obowiązku przeprowadzania obowiązkowych szkoleń BHP to zły kierunek. Moim zdaniem może to obniżyć poziom świadomości bezpieczeństwa wśród pracowników. W długofalowej perspektywie negatywnie odbije się to na bezpieczeństwie pracowników. Statystyki pokazują, że wiele wypadków spowodowanych jest tym, że do niektórych zadań podchodzimy rutynowo. Nie zastanawiamy się nad tym, jakie to niesie ze sobą zagrożenie. Oznacza to, że brakuje nam świadomości zagrożeń, jakie wiążą się z wykonywaną pracą.

 

Co sprawia firmom najwięcej trudności, jeśli chodzi o spełnienie wymogów BHP?

Na pewno nie jest to dostęp do sprzętu. Dziś nie ma z tym żadnych trudności. My stosujemy technologie i rozwiązania, które są nowością na skalę światową i spełniają najwyższe standardy jakościowe. Natomiast problemem jest połączenie wymogu spełnienia wysokich wymagań ochrony pracownika z oczekiwaniami pracodawców w kwestii ponoszonych przez nich kosztów. Choć sytuacja zdecydowanie się poprawia, to nadal są przedsiębiorcy, którzy na BHP patrzą przez pryzmat wydatków i kosztów. Zapominają, że kiedy mówimy o bezpieczeństwie pracownika, to mówimy o bezpieczeństwie konkretnej osoby, czyjegoś syna, męża czy matki. Jeśli pracodawcy kalkulując wydatki w firmie będą o tym pamiętać, zapewnienie pracownikom bezpieczeństwa będzie zdecydowanie łatwiejsze.

 

Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że choć w 2017 roku spadła liczba wypadków śmiertelnych, to powodów do zadowolenia nie mamy. Jednocześnie mocno w górę poszła liczba wypadków, podczas których pracownicy odnieśli ciężkie obrażenia ciała. Pana zdaniem można skutecznie raz na zawsze zmniejszyć te liczby?

- Uda się to zrobić poprzez budowanie świadomości bezpieczeństwa wśród pracowników. Natomiast zwrócę uwagę na inną kwestię. Mówiąc o bezpieczeństwie pracy, wskazuje pani – podobnie jak większość społeczeństwa – na liczbę wypadków. Natomiast mało kto zajmuje się kwestią związaną z długofalowym zagrożeniem środowiska, w którym pracujemy. To, że zakłady pracy chwalą się liczbą dni, w których nie doszło do wypadku lub żaden pracownik nie został kaleką, nie wyczerpuje tematu. Są czynniki środowiskowe, które stwarzają zagrożenie nie tu i teraz, ale dadzą o sobie znać za kilka czy kilkanaście lat. Proszę sobie wyobrazić, że pracownik codziennie moczy rękę w acetonie. W danej chwili nic mu się nie dzieje. Opuszcza zakład pracy i funkcjonuje normalnie. Ale jaki będzie efekt zanurzania ręki w tym preparacie przez 10 lat? Co się stanie z naszą ręką po 40 latach pracy? W tym obszarze jest jeszcze wiele do zrobienia. Długofalowe spojrzenie na ochronę słuchu, wzroku czy skóry jest zaniedbane. Dużo mówi się jedynie o ochronie pracownika przed wypadkami jednorazowymi, które prowadzą do śmierci czy kalectwa. O aspekcie długofalowym również powinniśmy zacząć dużo mówić i uświadamiać w tej kwestii pracodawców i pracowników.

 

Pracownicy coraz bardziej zwracają uwagę na jakość sprzętu, na jakim wykonują swoje zawodowe obowiązki. Ten dobrej jakości ma być jednym z atutów wykorzystywanych w rekrutacji, mocno zaznaczanym np. w branży IT. Czy zauważyliście to również w przypadku środków BHP?

- Zdecydowanie. Ta tendencja jest widoczna od wielu lat. Rozpoczęła się, kiedy na naszym rynku zaczęły inwestować zagraniczne przedsiębiorstwa, które przyniosły do Polski zachodnie standardy ochrony pracowników. Jeszcze bardziej nabrało to znaczenia wraz z rosnącym rynkiem pracownika. Dziś troska i chęć wyposażenia pracowników w asortyment najwyższej jakości są bardzo mocno widoczne. Stanowią wyróżnik firmy na tle konkurencji. Ten element staje się też coraz ważniejszą kwestią pokazującą kulturę organizacyjną danego zakładu pracy.

Źródło wywiadu: https://praca.wnp.pl/kask-i-kamizelka-nie-wystarcza-jak-wykorzystac-nowe-technologie-w-bhp,336335_1_0_4.html 

SKOMENTUJ
Publikacja komentarzy nastąpi w ciągu 24h od ich przesłania. Treści obraźliwe, nieprawdziwe, niezgodne z etykietą czy polskim prawem będą odrzucane.
KOMENTARZE (0)